McFly Story 1
McFly Story 2
McFly Story 3
McFly Story 3-2
Port Clements
Bohaterowie
Others

Dwa miesiące później.
Jak zwykle budziło mnie słońce. Czułam, że to mój leniwy dzień, czyli najchętniej bym go spędziła na łóżku z dobrą książką lub przed telewizorem. Ale musiałam zapomnieć o tych przyjemnościach. Za jakieś 6 godzin musiałam być na lotnisku. Lot Londyn – Hollywood.
Ile bym dała żeby tam nie lecieć wszystko, co mam, tylko jednej rzeczy bym nie dała to znaczy kogoś.
- Ana!!! – Do pokoju wbiegła Julka.
- Co jest?
- Nie wiesz gdzie ten mój niebieski sweter?
- Poszukaj u Ashley.
- Zamorduje ją.
- Poczekaj.
- Co jest?
- Zamknij drzwi. – Julka zamknęła i podeszła do łóżka.
- Połóż się koło mnie.
- Coś się stało?
- Nie tylko chciałam z tobą pogadać, potem możemy nie mieć szansy.
- Nie musisz się o mnie martwić.
- Jak nie muszę!? jesteś moją młodszą siostrą. Kocham cię.
- Ja was też.
- Jesteś pewna tego wyjazdu?
- Jak niczego innego to jakiś krok w moim życiu. Teraz wiem, że nie cofam się.
- A Alan? – Julka wstała i podeszła do okna.
- Mówi się, że jeśli się kogoś kocha to pozwala mu się odejść. Nie wiem czy to miłość ta najważniejsza w moim życiu. Ale wiem, że jest szczęśliwy i zatem i ja jestem. Ma dziewczynę, której nie znoszę, ale trudno.
- Jesteś nieziemska. – Podeszłam do niej i uściskałam ją.
- Tylko nie wiem czy dobrą szkołę wybrałam. Jeśli nie do Coilna zamorduje, bo namówił mnie na zmianę miasta.
- Ja wolę Hollywood nisz Nowy Jork.
- Zobaczymy. Dobra idę się pakować, - Wyszła. Przez te dwa miesiące dużo się wydarzyło. Po pierwsze zakochałam ze wzajemnością. Lena też się zakochała. Spotyka się z Connorem. Przystojniak i jaki milutki. Danny nadal jest z Ashlye. Co ona w nim widzi?
Tom spotyka się z Kate. Dougie nadal na etapie przyjaźni z Abby, muszę się wziąć za niego ale najważniejsze że mieszkają razem. Więcej zmian nie pamiętam.
Jakiś czas później.
- Danny, co tu robisz? Nie ma Aahley.
- Ja nie do niej. – Julka popatrzyła na niego podejrzanie, chłopak rozłożył ramiona i podbiegł do niej ściskając. – Co ty robisz!? Puszczaj.
- Będę za tobą tęsknić.
- Nie kłam.
- Bardzo, ale bardzo będę. – Julka wyrwała się z niego uścisku i wpadła na ścianę.
- Zwariowałeś!? Ty mnie nie lubisz.
- Co ty wygadujesz!!! Ja cię kocham tylko trochę się ciebie bałem, bo nie chciałem, aby coś mnie przygniotło na ulicy.
- Ściemniasz.
- Ależ nie. – Ponownie podszedł do niej i uściskał, ale tym razem nie opierała się.
- Będę za tobą tęsknić głupku.
- Ja za tobą też.
Schodziłam ze schodów, gdy ich ujrzałam.
- Danny puść ją!
- W porządku. – Julka uspokoiła mnie. Byłam zdziwiona, że oni razem. Zazwyczaj omijali się szerokim łukiem.
- Pomóc wam?
- Nie trzeba. O jest już nasz pomocnik.
- Cześć stary. – Neit przywitał się z Danny, po czym podszedł do mnie i zapytał.
- Gotowe.
- Tak. – Julka uśmiechała się od uch do ucha. – Będę bardzo za wami wszystkim tęsknić.
- Nie chcę być nie miły, ale musimy jechać jak chcemy zdarzyć na lotnisko. – Neit pogonił nas. Julka jeszcze raz pożegnała się z Danny. Gdy wsiadłyśmy do samolotu cos mnie tknęło aby zapytać.
- Julka czy ty powiedziałaś Alanowi, że wyjeżdżasz? – Spojrzała na mnie i szybko odwróciła się. – Julka!
- Nie powiedziałam i po co?
- Jesteś głupia!
- Nie przeczę i pewnie będę tego żałować, ale mi łatwiej wyjechać bez pożegnania. – Poszła przed siebie a ja spojrzałam na Neita.
- Nie przejmuj się.
- Łatwo ci powiedzieć tylko ja będę musiała mu powiedzieć. A Ian nie może? Oni się kumplują.
- Jeszcze nie wrócił.
- Jeszcze! Ale wróci?
- Nie wiem.
- Nie ma go już z dwa miesiące czy to nie dziwne?
- Nic mu nie jest.
- Chodźmy. – Usiedliśmy na swoje miejsca i polecieliśmy.
skończyłam.
***********
Od jutra jak się uda ruszam z nowym opowiadanie.
O przygodach Julki w Hollywood.
A to filmik. :D
http://www.youtube.com/user/AnaJudd1#p/a/u/0/dbzdBsODosQ